Młody kowboj
Znał się znacznie lepiej od młodego kowboja. Karol zabrał się energicznie do lektury. Najbardziej spodobały mu się powieści traktujące o życiu pierwszych białych osadników Północnej Ameryki. "Pięcioksiąg Sokolego Oka" - słynny cykl napisany przez J. F. Coopera - dosłownie pochłonął, chociaż miejscami narracja wydała mu się rozwlekła i nudna. Ale później trafił na powieści z czasów nowszych, te lepsze spośród wielkiej gromady książek opisujących prerie i Dziki Zachód. Powoli zaczął rozróżniać. Coraz częściej wykrywał fałsz lub wręcz niepodobieństwa świadczące chyba, że autorzy mówią o tym, o czym sami niewiele wiedzą. Z czytania takich książek: złych i dobrych, ciekawych i nudnych, wyrosła tęsknota za nie zbadanymi ziemiami, za innymi ludźmi, za przygodą. W roku 1874 rozeszła się wieść o odkryciu złota w Czarnych Górach w odległej Południowej Dakocie. To zdecydowało. Mimo przestróg Bootha Karol Gordon wyruszył w nieznane. Piękny, majowy poranek 1875 roku powitał Karola na stacji kolejowej w Cheyenne.
uroda apteka List Motywacyjny wycieczki Lwów Przybywa Clark .