Strzelec
Karol nie był wówczas dobrym strzelcem i gdy później opowiadał mi o tym zdarzeniu, przyznał, że trzy razy pociągnął za spust winczestera i prawdziwym cudem było, że raz trafił, i to w sam środek obrzydliwej głowy gada. Lecz o tym nie wiedzieli Heartowie i uznali swego gościa za znakomitego myśliwca, którego opatrzność zesłała im w odpowiedniej chwili. Tegoż dnia nad wieczorem Karol Gordon spotkał się z Derkiem Cartym po raz pierwszy. Carty zawitał do obozowiska Heartów, dźwigając upolowaną przez siebie antylopę. Przedstawił się i poprosił o miejsce przy ognisku. Nie odmówiono mu, tym bardziej że pieczeń z antylopy stała się dla wszystkich przyjemną odmianą codziennego posiłku. Gdy przyszło do omawiania kolejności nocnych wart (bo ktoś musiał pilnować dobytku), Carty nie uchylił się od obowiązku i wypełnił go bez zarzutu. Następnego ranka oświadczył, że chętnie przyłączyłby się do towarzystwa na pewien czas. Jedna strzelba więcej (Carty posiadał długą broń) była przedmiotem nie do pogardzenia w tych dzikich stronach.
Części samochodowe 9dragons 9smoków Przybywa Clark .