Wycofać się

Który zapragnął wycofać się z interesu ze względu na podeszły wiek. Brzmiało to prawdopodobnie, lecz nie bardzo dawałem temu wiarę, mając w pamięci dawne wyczyny Carty'ego. - Jeśli wolno zapytać - zagadnął nieoczekiwanie - czy nie jesteście zmęczeni? Nie odpowiedziałem, udając zucha, jednak Karol nie krępował się. Przyznał, że ostatnią noc raczej przeleżeliśmy, przejechali i przegadali. - Tak też sobie myślałem. Zaprowadzę was do pokoju. Rzekliśmy "dobranoc" pani Elsie i udali się za gospodarzem. - Nad saloonem mam dwie sypialnie - poinformował - lecz to nie dla was. Tam sypia po kilka osób. Na szczęście jest tu wolny pokój gościnny dla domowych przyjaciół. Spójrzcie! - otworzył któreś tam drzwi. - Jak wam się podoba? - Piękny - odparł Karol. - No, to dobrej nocy. To powiedziawszy odszedł. Pokój, jaki otrzymaliśmy, na pewno nie grzeszył pięknością, lecz był czysty i schludny. Posiadał dwa świeżo zasłane łóżka, okrągły stół, firanki w oknie oraz miednicę i wiadro z wodą. Naftowa lampa na stole mżyła.

Przybywa Clark .